środa, 22 stycznia 2014





Lost Girl - Update (wzlot i upadek)

W skrocie:
serial/urban fantasy

Opis:
O lost girl pisalem juz we wrzesniu, wtedy jawila mi sie jako dobrze zapowiadajacy sie serial z gatunku urban fantasy. I faktycznie bylo niezle, pirzez pierwsze 3 sezony. W skrocie - jak to w urban fantasy bywa w naszym swiecie zyja i pracuja sobie magiczne stworzenia (na pierwszy rzut oka nie do odroznienia) zwane Fee. Sa scisle podzielone na jasne i ciemne (choc nie nalezy ich mylic z dobrymi i zlymi). Bohaterka serialu jest jedna z Fee - sukub imieniem Bo. Problem nr 1 - Bo jest, w wyniku zawilego splotu historii, niezrzeszona, co samo w sobie stanowi anomalie i wyzwanie dla obu stron. Problem nr. 2 Chce zostac detektywem. Problem nr. 3 jest sukubem. Noo dobra to nie problem, bedzie duuuzo seksu. I przez trzy sezony bylo dobrze. W pierwszym bo byla sama, w drugim mila ognisty romans z facetem, w trzecim z laska (mowilem duuuzo seksu, podanego w kulturalnej formie, ale bez owijania w bawelne). Byla akcja, tajemnice w tym rodzinne. Bohaterowie dali sie lubic, serial byl swietnie nakrecony. Calosc, wiecej niz sensowna (potwierdzone, tym ze w kanadzie zgarnal chyba kazda mozliwa nagrode dla serialu TV w 2013 roku). Niestety, do 3 razy sztuka a potem nadszedl sezon 4. Tym razem Bo ma trojkacik, niestety, samo to wielkopomne zdarzenie, nie wystarcza by pociagnac serial. Jest zle, kompletnie tracimy wglad w to kto z kim, dlaczego i jakie ma motywy. Calosc wyglada tak jakby sami autorzy tez sie juz pogubili. Pozatym, wiekszosc chwytow juz sie ograla. Dokladanie kolejnych dobrych i zlych Fee do akcji nie pomoglo. Tak jak mowilem wzlot i upadek. Polecam sezony 1-3, od czwartego radze sie trzymac z dala.

Plusy sezony 1-3:
- swiezosc
- oryginalnosc fabuly
- duuzo seksu
- nie nudzi ani na chwile

Plusy sezon 4:
- trojkacik(?)

Minusy sezony 1-3:
- efekty specjalne mogly by byc troche lepsze

Minusy sezon 4:
- brak tego co bylo plusami w sezonach 1-3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz