sobota, 4 stycznia 2014
Hobbit: Desolation of Smaug
W skrocie:
fantasy
Opis:
Wyjde, z bezczelnego zalozenia, ze o fabule Hobbita kazdy z moich czytelnikow ma jakiekolwiek pojecie. Wiec o fabule nie bedzie nic, bedzie o rozbiciu Hobbita na trzy. Wiec jak juz mowilem, nie jestem fanem rozbijania malutkiej ksiazeczki na trzy prawie 3 godzinne filmy. Ale tym razem musze przyznac, ze Jackson zrobil doskonala robote. Pierwsza czesc przynudzala, druga jest swietna. Genialne ujecia, kapitalne sceny walki, najlepszy smok jakiego widzialem. Przez to wszystko przebija sie pytanie, co sobie wlasciwie te krasnale myslaly idac w 12 na smoka ktory wykonczyl caly narod (i to jeszcze przed sniadaniem)? No, ale to nie wina Jacksona, to wina Tolkiena. Ogladac powiadam!
Plusy:
- obledne sceny walki
- fenomenalne krajobrazy
- absolutnie rewelacyjny smok
Minusy:
- sie konczy, w najfajniejszym momencie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz