wtorek, 21 stycznia 2014





Battle of the Year

W skrocie:
film taneczny

Opis:
Wiec tak, myslalem, bedzie jakas glupia fabulka, ale za to bedzie super duzo tanca i pojedynki B-boyow. Czesciowo mialem racje, tylko, ze tworcy poszli na ambitnosc i postanowili glupawa fabulke zrobic glownym bohaterem filmu, a taniec dodac na okrase. W zwiazku z czym, w zasadzie mozna sobie odpuscic ogladanie pierwszych 70 minut filmu, i zobaczyc pojedynek taneczny rozgrywany przez ostatnie 20 minut. Taniec jest swietny, jesli ktos lubi takie klimaty na pewno bedzie sie dobrze bawil. Cala reszta filmu jest kompletnie zbedna. Nieprzekonujaca historia, wydumane konflikty itp. Rekomendacja dla tanca, zlota malina dla reszty.

Plusy:
- ostatnie 20 minut filmu to frajda dla lubiacych taniec

Minusy:
- komus sie pomylilo o czym to ma byc film
- wydumana historia
- drewniane aktorstwo
- ten film powinien sie nazywas Pierdu-Pierdu and the Battle of the Year, bo pierdu pierdu jest niestety znacznie wiecej niz tej slynnej battle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz