Pudzianowski vs. Nastula
W skrocie:
kino akcji/komedia
Opis:
Ogladaliscie? Nie? To przeczytajcie relacje z Walki stulecia:
To Pawel i Mariusz, zwarli sie na ringu
Mariusz na gorze a Pawel na dole
Najpierw powoli, jak zolw ociezale
Machali raczkami tej walki rywale.
Lecz chwyt, i choc Pawel wyprawial swawole,
to Mariusz jak bestia dusil go na dole.
A potem raczkami do sie pomachali,
i jako cepy tego wywijali.
Tu Mariusz Pawelka strzelil prosto w jajca
Wrzask grozy bylo slychac az po kres Dunajca.
Bol straszny czas na przerwe i z lodem oklady,
obaj zle wygladaja, cos nie daja rady
Wreszcie gong brzeknal, i wracamy do starcia
Znow raczkami machaja, moze czas na zwarcia?
Swietne sa tez kopniecia, nozkami fikaja
az zal
sciska, ze pod stopkami reklamek nie maja
I wreszcie
ruszyl Mariusz, obalil Pawelka
znowu walka w
parterze, nawalanka wielka
Testosteron
tryska, pot sie saczy z czola,
Daje sobie po
pysku kompania wesola.
Mariusz go trzyma
mocno, Pawel sie wysila
I tak na
usciskach minela im chwila.
Wreszcie
wkroczyl sedzia w ta cala zabawe,
czas wstawac
panowie, moze podac kawe?
Wiec ruszyli
znowu, znow piastki lataja,
choc zal przyznac, z celnoscia, ciut na bakier maja.
Potem upadl Pudzian, w sumie nic dziwnego
obaj sa tak zmeczeni, moglo trafic kazdego
Zmeczenie tez widac w Pawelka reakcji,
chwile mu tu
zajelo zrozumienie akcji.
Wreszczcie
jednak dotarlo, Mariusz jest na glebie,
wiec teraz go przygwozdze i mu ciut do…
Walka troche
niemrawa, nie ma prawie prania
Czuje sie
jakbym ogladal kurs hardkor miziania
Tu mialo byc
tak pieknie, taka dzwignia sliczna
Lecz sie
wyslizgnal Mariusz i zmiana statyczna
Ciut przerwy
i znow zmiana, jeszcze jedna leci
Jeden lub
drugi na gorze, a sedzia ten trzeci.
Chwycil go Mariusz za glowe, podcial Pawla noga
I znowu sie
na ziemi poprzytulac moga.
Gong zabrzmial i swa walke przerwali rodacy,
bo blisko byl zawal serca, od nadmiaru pracy.
Dodali im dogrywke, lecz po co? Ledwo dychaja
Niby cos tam powalcza, lecz show slaby daja.
Rzucil sie
Mariusz cialem, przygwozdzil Pawelka,
trzasnal tez
nim o o klatke i zgniotl jak pudelka.
Trzyma go
troche w szachu, troche mu nastuka
Pawlowi az z dziaselek poleciala jucha.
Tu raz go puknie w boczek i troche po glowie
Ile to moze
bolec, ten tylko sie dowie, kto sam dostal.
Pawel ma
widac dosyc, przestanicie panowie,
lecz sedzia bezlitosny, to jak na budowie.
Norme trzeba wyrobic, bo publika placi,
a i KSW wlasciciel sie na tym bogaci.
Staneli,
zwarli sie i znow jeden lezy
Znowu Pawel,
biedaczek, ten juz nie pobiezy
Koncz was
wstydu oszczedz krzycza oczy Nastuli,
gdy Pudzian bezlitosnie do gleby go tuli
Choc raczej bezsilnie, bo silek w nim malo,
zdaje sie, ze
powietrze juz calkiem zlecialo.
I wreszcie mamy koniec.
Gong, brawka i fanfara,
Ten wygral, tamten przegral i do domu wiara
Koniec filma...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz