Karen Davisha - Putin´s Kleptocracy
W skrocie:
ksiazka/dziennikarstwo sledcze
Opis:
Gdyby nie zona Pana Marszalka Sikorskiego, nigdy bym chyba na ksiazke Karen Davishy nie wpadl. A szkoda, bo bawilem sie setnie. Dziekuje Pani Applebaum. Dla tych ktorzy nie wiedza - ksiazka jest zbiorem opinii i analiz roznej masic pokazujacych jedna rzecz - Predydent Federacji Rosyjskiej z pelna swiadomoscia, przez wiele ostatnich lat stwarzal system, w ktorym demokracja jest tylko listkiem figowym, a wladze ma on i jego kolesie. Do tego dochadza mgliste i niejasne powiazania miedzy biznesem, mafia a rzadem i cerkwia i mamy obraz calosci. Czyli dno.
Nie zrozumcie mnie zle, ja nie twierdze , ze tak nie jest. Wrecze przeciwnie - ze wiekszosc z tego to prawda wie kazdy, srednio rozgarniety gimnazialista Europy Wschodniej. W zwiazku z tym ksiazka Davishy nie mowi nic nowego i nie ma sie co nad nia slinic.
Co jest natomiast w tej ksiazce ciekawe - mam bardzo silne wrazenie deja vu. Wystarczy sobie czasy komunizmu troche przypomniec i poczytac jak pierwsi sekretarze jechali na zgnily zachod przeinaczajac fakty lub snujac wnioski bez zadnego pokrycia. Niestety, mam wrazenie, ze ta ksiazka jest doskladnie taka sama.
Summa sumarum, nawet jezeli sporo z tego to prawda, to pozostaje niezatarte wrazenie propagandowki, wydanej na czasie i majacej wzmocnic "morale praweo" administracji Obamy do wlaki ze zbrodniczym rezimem Putina.
Plusy:
- polecam wszelkiem Putinozercom - to woda na ich mlyn
- polecam jako lekture obowiazkowa Niemieckim politykom z prawa i lewa, ktorzy dalej twierdza, ze z Putinem trzeba rozmawiac
Minusy:
- niesmak propagandowki pozostaje

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz