środa, 10 grudnia 2014

Bracia Figo Fagot - Discochlosta

W skrocie:
muzyka/disco polo/kabaret

Opis:
Oskarzano ich juz o chyba wszystko: rasizm, seksizm, nawolywanie do przemocy, picie alkoholu, kpiny z prawej i lewej strony polityki i homofobie*.
I z gory powiem - to wszystko prawda. BFF jest o tyle latwym celem jobow z doslownie kazdej strony, ze w zasadzie nie oszczedza nikogo i niczego. Dlaczego twierdze, ze nie oszczedza, a nie twierdze, ze to banda zakompleksionych homofobow? To proste, uwazny sluchacz BFF, szybko zauwazy, ze Bracia zmieniaja tematy jak rekawiczki a kazda plyta ma jakis temat przewodni. To wszystko jest zaplanowane. Juz raz osmielilem sie porownac BFF (i zreszta cala tworczosc Bartka Walaszka) do Monty Pythona. I zrobie to znowu. To jest polski Monty Python, przasny i delikatny jak lysy chlopak w dresie ale niosacy ten sam bezlitosny i szyderczy ladunek. Ze co? Ze niby MP, to byla inna liga, ze nie byli chamscy, ze moze nie byli rasistowscy? To przypomnijcie sobie MP - jedyna grupe, ktora swoimi rasistowskimi, antyreligijnymi tekstami doprowadzila do tego, ze spokojni i flegmatyczni Brytyjczycy demonstrowali na ulicach. Grupe ktorej Zywot Briana przelezal lata na polkach z zakazem wyswietlania (w Irlandi byl zabroniony do 1987). Taa, BFF - to prawie satyra w bialych rekawiczkach. Gwoli kronikarskiej dokladnosci musze zauwazyc, ze warstwa muzyczna BFF poprawia sie z plyty na plyte. Niby to dalej jest disco polo, ale czesc bitow jakoscia nie odbiega od tego co np. serwuje nam przyzwoity swiatowy pop/dance. Z pewna niesmialoscia - Polecam. dac im szanse...

* przepraszam jesli o czyms zapomnialem, mozna dodac osiagniecia w komentarzach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz