czwartek, 4 grudnia 2014

P.S. Power - Mr Hartley

W skrocie:
urban fantasy

Opis:
Powtarzam to do znudzenia - odrzucaja mnie ksiazki w ktorych autor nie ma umiaru w dawaniu swojemu bohaterowi "Zajebistosci". Tak przez duze "Z". Najczesciej jest to kombinacja: moce + zajebista dziewczyna/chlopak+kasa+przyjaciele+jeszcze wiecej mocy. Niestety znowu wpadlem, zaczelo sie jako nawet sympatyczna ksiazka ale autor tak sobie pofolgowal, ze po pierwszych 100 stronach juz sie nie dalo czytac. Glowny bohater jest chodzaca Zajebiostoscia (i do tego skromna) w takim stopniu, ze nawet sie nie chce tego czytac. Bo dalej moze byc tylko gorzej. Moze jakis sliniacy sie bardzo nastoletni czytelnik sie pokusi. Ja odradzam.

Plusy:
- na pierwszy rzut oka ciekawy swiat i fajna historia
- dobrze sie czyta
- glowny bohater to w sumie sympatyczny gosciu...

Minusy:
-  z ktorego autor robi na pierwszych 100 stronach prawie polboga - czytanie dalej nie ma sensu, to nie jest istotne jakie zadanie przed bohaterem stanie (zabic ksiezniczke, uratowac skarb czy znalezc smoka), on da rade sama zajebistoscia. Wiec po co to czytac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz