czwartek, 10 lipca 2014


Snowpiercer

W skrocie:
SF/akcja/dramat spoleczny

Opis:
Snowpiercer zaskoczyl mnie calkowicie, nie czesto zdaza sie ogladac film SF, zrobiony z taka klasa, praktycznie bez wielkich nazwisk i gigantycznej kasy. Historia, w zasadzie nie jest nowa, naukowcy wymyslili srodek na globalne ocieplenie - rozpylono go do atmosfery, niestety jak to zwykle bywa, cos poszlo nie tak i nastapila nowa epoka lodowcowa. Ludzkosc praktycznie wyginela, na calym swiecie pozostal tylko jeden pociag - dzielo wizjonera (lub szalenca). Samowystarczalna jednostka, dluga na kilometry, okrazajaca ziemie dookola. Tylko, ze przy wsiadaniu cos poszlo nie tak - przynajmniej biorac pod uwage zalozenia konstruktora - oprocz bogaczy, ktorzy wykupili bilety, na poklad dostala sie calkiem spora grupa zdesperowanych pasazerow na gape. Krotko mowiac potraktowano ich jak bydlo, ale pozwolono zyc. Mamy, wiec zamknieta przestrzen, wyrazne dwie klasy spoleczne. Konflit nieunikniony.
I w sposobie pokazania tego konfliktu lezy sila tego filmu, mamy klasyczne metody zwiazane z systemami totalitarnymi, filozofie a w zasadzie religie. I wszechobecny snieg stosowany jako srodek kontroli i przymusu.
Calosc jest niesamowita i warta obejzenia. Polecam.

Plusy:
- niezgrani aktorzy, ktorzy sa naprawde niezli
- doskonaly scenariusz
- czasami przejscia miedzy scenami i klimatem sa tak umiejetnie zrobione, ze zaliczalem opad szczeny z wrazenia

Minusy:
- spora dawka brutalnosci (ale nikt nie twierdzi ze rezimy totalitarne sa lagodne)
- moim zdaniem zrabane przeslanie mesjanistyczne na sam koniec filmu*


* uwaga spoiler: niedzwiedz polarny jako dowod na to, ze na zewnatrz mozna juz zyc? A z pociagu wysiadaja, ostatni, ktorzy przezyli? Bezbronna kobieta i dziecko? A wiecie, ze misie polarne sa bezlitosnymi drapieznikami? Coz, tak wlasnie wyginela ludzkosc;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz