Sabotage
W skrocie:
film/akcja
Opis:
Coz moze byc lepszego po potwornie ciezkim tygodniu niz dobre Ale w reku i glupkowaty film akcji, z latajacymi cialami a´la Arnie? Pytanie retoryczne? Niestety nie, okazalo sie ze trzeba bylo poprzestac na piwku...
Jezeli szukacie tu jakiejkolwiek rozrywki, zapomnijcie (ok, jest kilku rozerwanych przez roznego typu materialy wybuchowe, ale nie o to mi chodzi)! Arnie jest powazny, cholernie powazny, bez sladu autoironii - bezlitosny i twardy jak podeszwa kamasza szef i mentor policyjnego speckomanda.
Powiem tak - sa dwa rodzaje aktorow - genialni - czyli tacy ktorzy potrafia kombinacja charakteryzacji i gry aktorskiej tak sie wczuc w role, ze przez caly film nie wali nam po oczach, ze to np. de Niro czy Depp; mamy rowniez aktorow specyficznych, moznaby powiedziec jednej roli - nie wazne, jak bardzo stara sie charakteryzator i aktor to zawsze bedzie wiadomo ze to jest np. Arnie (i zawsze bedzie on tym chlopcem od rozpierduchy). Ratunkiem na to drugie sa pozycje typu Expendables, ktore nawet nie proboja byc na kompletnie serio i wtydy da sie to z przyjemnocia ogladac. Sabotage, nie moge nikomu polecic.
Plusy:
- w zasadzie brak
Minusy:
- Arnie jako mentor, sorki
- ograne triki scenariusza
- wszystko juz bylo i nikt nawet nie probuje udawac, ze tu jest cos nowego

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz