wtorek, 11 lutego 2014





Marcin Mortka - Listy Lorda Bathursta

W skrocie:
ksiazka

Opis:
Ku zaskoczeniu wszystkich - nie bedzie ani urban fantasy, ani w zasadzie fantastyki w ogole. Jest za to duzo Mortki i tematow marynistycznych, podanych w mocno awanturniczym sosie. Niejaki Lord Bathurst podstepem i grozba zjednuje sobie lojalnosc (i nienawisc) bylego kapitana Royal Navy i bandy marynarskich popaprancow z calego swiata. To wszystko, zeby wykonac tajna misje. Wszystko rozgrywa sie w zawrotnym tempie. Dostarczane kapitanowi statku co jakis czas (tytulowe) Listy Lorda Bathursta (w ktorych wydaje sie on w iscie machawieliczny sposob przewidywac posuniecia graczy tej gry) sprawnie posuwaja cala historie na przod. Ogolnie, nie ma sie do czego przyczepic. Jezeli macie ochote, na sprawnie napisane, marynistyczne czytadlo, z (niestety) kompletnie przewidywalnym zakoczeniem. Polecam.

Plusy:
- swietny klimat
- ciekawa historia
- krwiste i wiarygodne postacie

Minusy:
- zakonczenie, jednak przeiwdywalne
- (na upartego) nie jest tak smieszne jak inne morskie powiesci Mortki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz