poniedziałek, 17 lutego 2014






David Louis Edelman - Infoszok

W skrocie:
SF

Opis:
Jedna z najlepszych i najbardziej frapujacych wizji ludzkosci jakie widzialem, a jednoczesnie wizja zgodna w pewien sposob z obecnymi trendami (i moimi przemysleniami). Jest rok 260 nowej ery ludzkosci. Od naszych czasow ksiazke dziela ladne setki lat. Wiekszosc ludzkosci jest na stale mniej lub bardziej sprzezona z siecia i naszprycowana programowalnymi nanobotami ktore moga (prawie) dowolnie zmieniac nasza fizjologie. Sa stacje orbitalne, teleportacja itp. Jednoczesnie ludzkosc caly czas nie potrafila zrobic niczego ze swoja krotkowiecznoscia i ludzie starzeja sie i umieraja (tez zgodne z prawda, nie dajcie sobie wmowic, ze sa jakies wieksze przelomy w badaniach nad dlugowiecznoscia albo rakiem - nie ma, od wielu lat). Zmiana sposobu postrzegania swiata i dostepu do niego wprowadzila nowe systemy spoleczne i gospodarcze. Na pierwszym planie ksiazki mamy naszego bohatera - mistrza korporacji Programistow, ktory byc moze dostal szanse zycia - ma wprowadzic i rozwinac kompletnie nowa technologie znana jako projekt Feniks. Jest tez olbrzymia czesc, prawie obyczajowa, ktora sensownie pokazuje jak wyglada zycie nowej ery. Calosc, mimo iz stanowi melanz stylow czyta sie dobrze, bez chwili zmeczenia i bez zmruzenia oka. Od dawien dawna pierwsza ksiazka ktora nie pozwolila mi zasnac do drugiej w nocy. Wizja zwala z nog. Rewelacja.

Plusy:
- kapitalny swiat
- bezlitosna jak zycie
- czesc kryminalna pelna ciekawych pomyslow i gry o wladze (Maciarewicz sie chowa)
- brzoza nie przerywa obiecujacej kariery glownego bohatera
- z punktu mpjej wiedzy sensowne i nieniemozliwe technologie (no dobra, teleportacja jest niejasna)
- wciaga
- swietny slownik opisujacy nowe technologie, system spoleczny itp.

Minusy:
- mimo, ze odpowiada to obecnym trendom w rozwoju nauki, uwazam, ze sprawa dlugowiecznosci i starzenia zostala potraktowana po maciszemu (z drugiej strony, autor jest programista i moze lepiej, ze pisze o tym na czym sie zna)
- Jest to tylko pierwszy tom trylogii, wiec nie liczcie na wieksze przelomy fabularne na koniec tomu
- Jezeli ktos slini sie na czytanie dalej, pozostaje mu albi chwycic wersje angielska, albo dzielnie czekac az Fabryka wyda pozostale tomy (tom drugi w marcu).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz