wtorek, 16 września 2014

The Giver

W skrocie:
film/SF

Opis:
Obrodzilo nam jakos ostatnio w filmy o spoleczenstwach totalitarnych, najczesciej wyzutych z emocji (oczywiscie dla dobra spoleczenstwa). Niestety, w sporej wiekszosci sa to filmy bazujace na powiesciach dla niedogrzanych chlopcow lub dziewczynek, wiec mimo calej swojej antytotalitarnej wymowy sa to w zasadzie bzdurne opoiwastki jak to ona (albo on) w imie milosci rozpiernicza system (bo to ze totalitarny system zmiotlby taka samotna jednosteke z powierzchni ziemi naturalnie nie miesci sie w konwencji). W zasadzie Giver jest podobny, ale choc raz autorom udalo sie zachowac przynajmniej troche oryginalosci - zamiast spektakularnych nawalanek mamy niezla filozofie. Dzieki zabawie kolorem udalo sie osiagnac wiekszy dramatyzm niz we wszystkich Panemach razem wzietych. Do tego sceny pokazujace dzialanie systemu, sa mimo pozornego braku przemocy, na tyle wstrzasajace, ze na dlugo zapadaja w pamiec. Warto.

Plusy:
- ciekawa konwencja filmu
- umiejetne dawkowanie dramatyzmu srodkami artystycznymi
- sceny przemocy bez przemocy
- odtworcy glownych rol, z drobnymi wyjatkami (patrz nizej) nie powalaja, ale i nie przeszkadzaja

Minusy:
- w sumie do bolu przewidywalna
- Katie Holmes po raz kolejny udowandnia, ze nie umie grac
- Jeff Bridges wypada cienko i nieprzekonujaco w zestawieniu z Meryl Streep

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz