Rock of Ages
W skrocie:
Rock opera
Opis:
Swietny film, ktory lubie sobie obejrzec od czasu do czasu. To jest film o czasach kiedy MTV mialo powszechny szacunek. Kiedy informacje o tym ktory zespol jaki pokoj hotelowy zdemolowal po koncercie byly na porzadku dziennym (a dzis ten szok - Beyonce nie wystapi jezeli jej pokoj nie bedzie pomalowany na rozowo - ooo, co za ekscentryzm). Film o czasach w ktorych pojawienie sie faceta w rozowej koszuli oznaczalo jego smierc towarzyska. To nie jest film o "if I were a boy" to jest film o "pour some sugar on me"!, pozatym o przyjazni i szacunku do korzeni* Polecam
Plusy:
- Scenariusz nie psuje wymowy filmu
- Aktorzy
- Muzyka
- Bezblednie oddaje klimat tamtych czasow
Minusy:
- Jezeli szukacie glebokiego kina egzystencjalnego, to raczej nie dla was
* Tak, tesknie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz