sobota, 11 października 2014

Transcendence/Transcendencja

W skrocie:
film/SF

Opis:
Tego po prostu nie mozna bylo zepsuc  -mamy temat na czasie - polacznienie czlowieka i komputera w jedno, sztuczna inteligencja, mamy pytanie o granice czlowieczenstwa. No i sa Johnny Depp i Morgan Freeman. Mieszanka wybuchowa? Niestety nie.
Majac do dyspozycji taki potencjal rezyserowi udalo nam sie zaserwowac nam najlepszy srodek nasenny jaki ostatnio ogladalem. Naprawde. Zawodzi wszystko:
- dzieki zaserwowanemu nam zabiegowi fabularnemu zaczynamy film od konca a potem dowiadujemy sie jak to sie zaczelo. To fajne, jezeli film obowiada pelna napiecia historie, ktora nie daje nam chwili wytchnienia i zastanowienia. Niestety tu tak nie jest
- wiekszosc postaci jest do bolu sztampowa i przewidywalna, naukowcy sa walnieci i w zasadzie niebezpieczni albo walnieci i kompletnie niezyciowi, sztuczna inteligencja naturalnie jest zagrozeniem, a nazwijmy ich "ekoterrorysci a`la Greenpeace sa naturalnie tymi dobrymi
Dodajmy do tego szalone tempo akcji zwykle widziane przy relacjach na zywo z maratonu slimakow.
i otrzymujemy Transcendence.
Mimo naprawde istotnych pytan podejmowanych rpezz ten film, nie moge z czystym sumieniem polecic.

Plusy:
- pomysl
- temat na czasie a zadawane pytania nie sa glupie

Minusy:
- nuda
- sztampowosc postaci i rozwiazan
- Deep i Freeman nie uciagna tego filmu, dlatego, ze ich tu prawie nie ma
- aktorka grajaca glowna role jest tragiczna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz