sobota, 4 października 2014

Der Medicus/The Physician

W skrocie:
film/przygodowy

Opis:
Zacznijmy od kilku faktow  -film jest adaptacja bestselerowej powiesci popelnionej przez niejakiego Noah Gordona. Z racji popularnosci w Europie, ksiazka doczekala sie ekranizacji. I jest niezle, nie znajac pierwowzoru moge sie tylko domyslac, ze nie udalo sie przekonujaco schrzanic oryginalu, wiec wyszedl bardzo dobry film. Calosc jest historia pewnego upartego anglika, ktory wyrusza do Afryki, zeby uczyc sie u najlepszego medyka swoich czasow. Niby nic, ale calosc dzieje sie w IX wieku, w Europie niepodzielnie panuje kosciol, ktory dusi wszelka inteligencje i myslicielstwo w zarodku. W Afryce panuja muzulmanie, ktory chrzescijan skracaja o glowe, toleruja tylko Zydow. Acha, wszystkie religie sa zgodne - otwarcie czlowieka to nekromancja. Mieszanka wybuchowa. Ogolnie calosc jest wybuchowa - niezla realizacja, aktorzy robia swoje, swietna historia o dazeniu czlowieka do wiedzy, fantastyczny Ben Kingsley. Naprawde, mimo, ze calosc ma ponad 2 godziny, ani chwili sie nie nudzilem. Polecam

Plusy:
- swietna historia
- aktorzy robia swoje a Ben Kingsley nawet wiecej
- moim zdaniem kapitalny Wezyr
- o ile jestem w stanie stwierdzic wierne oddanie realiow historycznych
- pokazuje poczatki nowoczesnej medycyny
- da sie ogladac na wielu poziomach - min. jasno pokazuje, ze oszolomstwo, niewazne z jakiej religii
  jest hamulcem postepu i cofa swiat w rozwoju.

Minusy:
- sa pewne nielogicznosci w scenariuszu (ale byc moze wynikaja z koniecznych ciec w przenoszeniu
  ksiazki na ekran): jak glowny bohater moze tak dlugo przezyc udajac zyda przy kompletnej
  nieznajomosci obrzedow religijnych, w jaki sposob zydowka z madrytu czyta plynnie po arabsku...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz