NCIS: New Orleans
W skrocie:
serial/kryminal
Opis:
Dzis bedzie krotko, bo i dlugosc mojej znajomosci z tym serialem nie zobowiazuje mnie do dlugiego wpisu. NCIS:NO jest drugim juz z kolei (po Los Angeles) spin-offem mojego ulubionego serialu kryminalnego - NCIS. Niestety, o ile LA bylo i jest ciekawe i da sie ogladac, o tyle NO zupelnie nie trafil do mnie. Obejzalem dwa docinki pilota i pierwszy odcinek serialu i nie mam zamiaru kontunuowac znajomosci. Oto powody - glowny agent - to taki Gibbs (NCIS), nawet optycznie, tylko gorszy, bez wyrazu. Jego zastepca - to wypisz, wymalu G,Callan z LA, nawet optycznie podobny. Panna agentka - jest tak bezbarwna, ze moglo by jej nie byc. Do tego postacie drugoplanowe, ktore w zaden sposob do mnie nie przemawiaja. Czy to wystarczy? Mysle, ze tak, zycie jest za krotkie, zeby ogladac seriale ktore do mnie nie przemawiaja. Nie polecam.
Plusominus:
- moze znalezc sie ktos komu sie bedzie podobac

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz