środa, 11 grudnia 2013


Thor: The Dark World

W skrocie:
superbohater/adaptacja komiksu

Opis:
do znudzenia powtarzalem - Marvel robi dobre filmy i kiepskie animacje, a DC odwrotnie. I wykrakalem. Juz pierwsze informacje o nowym Thorze powinny mnie nastawic sceptycznie - bo co to za film o bohaterach w ktorym nie rozpoznajemy tego ZLEGO (ktoremu nasz bohater ma zloic skore)? Przeciez uroda takich produkcji polega na tym ze istnieje jasny kontrast: ten dobry ktorego kochamy i ten zly ktorego nienawidzimy. Niestety w nowym T. zlego bohatera mymy co najwyzej gleboko w powazaniu i a cala walka z nim, mimo bardzo fajnego pomyslu na ostatnie 10 minut filmu, wzbudza tyle emocji co pozbycie sie muchy z pokoju. Film jest nudny (z wyjatkiem ostatnich 10 minut), nie wiem czy zawiedli aktorzy, czy rezyser, ale nawet sceny ktore po proszu musza w jakikolwiek sposob poruszyc (uwaga spoiler) jak np. smierc matki Thora, wyszly bezemocjonalnie.
Ogolna porazka.

Plusy:
- ostatnie 10 minut filmu

Minusy:
- beznadziejny ten Zly
- historii jest na 20 minut filmu, wiec jest nuuudno
- zero dramatyzmu
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz