czwartek, 20 marca 2014

 I Frankenstein

W skrocie:
fantasy/kino akcji

Opis:
Nie zebym podszedl do tego filmu nastawiony negatywnie, w gruncie rzeczy bawi mnie kino akcji i bawia mnie osadzenia bohaterow klasycznej literatury w nowym kontekscie. W zasadzie wymagam od nich tylko jednego, nie moga obrazac mojego zdrowego rozsadku. Niestety, I Frankenstein nie tylko obraza, ale wrecz miesza z blotem jakiekolwiek pojecie rozsadku. I to nawet jak na fantasy. Tym razem beda spoilery, poniewaz nie sadze, zeby ktos to chcial ogladac, po tym co napisze. Mamy potwora Frankensteina, ktory tak na oko jest calkiem przystojnym, i bardzo dobrze zbudowanym facetem, z paroma bliznami, ale tak fajnie zrobionymi, ze w zasadzie nie psuja odbioru. Acha, gosciu swietnie walczy i w ogole. Mamy starozytny zakon gargoyli, ktory strzeze ludzkosci przed demonami. I mamy demony, ktore maja (naturalnie demoniczny) plan wykonczenia ludzkosci przy pomocy technologii Dr. Frankensteina (do tego potrzeba ksiazki lub potwora). Zly plan demonow jest zywcem wyjety z filmu Van Helsing, tam taki sam plan i jego wykonanie mialy wampiry. Acha, mymy naturalnie sliczna, blondwlosa pania Dr. ktora ochoczo pracuje dla demonow, w super-high-tech laboratorium (z jednym technikiem), nad ozywianiem cial. I tu zaczyna bolec:
- tak na oko sprzet w labie jest megazaawansowany, obsluguje go jeden technik i jeden naukowiec? bzdura. High tech = duzo ludzi do obslugi, bo zwykle to cholerstwo jest tak zaawanswoane, ze jeden technik specjalizuje sie tylko w jednym urzadzeniu. Pozatym, to jest plan przejecia wladzy nad swiatem, naprawde pozwolicie, zeby pracowaly nad nim tylko dwie osoby? Rozumiem, ze sie wam nie spieszy (bo nie wyglada zebyscie oszczedzali na kosztach). Pani doktor, pracuje w laboratorium chyba za darmo, bo jej mieszkanie wyglada tak, ze az boli od samego patrzenia. I tak dalej...
- Glowna kwatera demonow i gargoyli znajduja sie w okolicy kilku przecznic od siebie (powaznie). Demony chyba o tym wiedza bo przypuszczaja atak na Gargoyle tak w polowie filmu. Niestety biedni obroncy ludzkosci, nie maja bladego pojecia, ze demony mieszkaja (w wielkiej posiadlosci) tuz obok. Zdziwienie krolowej garygoili, kiedy w jednej z finalowych scen wpadaja (praktycznie przypadkiem) na baze wampirow jest doprawdy bezcenne. Zreszta krolowa Garygoyli powinna byc uznana za co najwyzej dupowata, az dziwne ze ich zakon przetrwal beda prowadzony przez tak swietna i zdecydowana wladczynie.
- Poza tym cala kasa zdaje sie poszla na efekty specjalne, bo na statystach tez oszczedzono. Gargoyle i demony spokojnie naparzaja sie w srodku miasta (na niektorach scenach widac, ze w miascie zyje pelno ludzi), rujnuja domy itp. ale nawet nikt nie wyjdzie popatrzyc?
Moglbym tak dlugo. Szczerze odradzam ogladanie tego badziewia

Plusy:
- calkiem ladna pani doktor

Minusy:
- jestem przekonany, ze po obejzeniu tego filmu czesc moich komorek mozgowych popelnila samobojstwo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz